czwartek, 7 lutego 2013

Ciemiernik biały

Wczoraj wybrałam się zobaczyć co słychać w moim ogródku. Czekało mnie kilka niespodzianek. Największą z nich był kwitnący ciemiernik biały. Kupiłam go na przecenie dwa lata temu. Poprzedniej zimy szukałam kwiatów i długo musiałam na nie czekać, pojawiły się dopiero w marcu. Za to ciemiernik zrobił mi niespodziankę i zakwitł późnym latem. W tym roku nie liczyłam na kwiaty, bo sądziłam, że będzie jak w poprzednim roku. Bardzo lubię takie niespodzianki.

 

 

   

Niestety byłam późnym popołudniem, po pracy i było już za ciemno, więc zdjęcia mi nie bardzo wyszły. Mój ogródek sprawił mi też inne niespodzianki, ale o tym będzie następnym razem gdy zrobię zdjęcia za dnia.

niedziela, 27 stycznia 2013

Mroźna zima

Czekam na wiosnę jak na zbawienie, a w między czasie kupuję kolejne doniczki z kwiatami. Na oknie są hiacynty, jedne już przekwitnięte, inne dopiero będą kwitnąć, na innym parapecie mam fiołki i grudniki. Ostatnio przytaszczyłam ze sklepu dwie doniczki azalii. I ciągle jest ruch w interesie, nawet przemrożone orchidee zaczynają kwitnąć.
Za oknem mróz i mnóstwo śniegu. Fajnie jest gdy patrzymy przez okno na świat pod pierzynką śniegu, jak uroczo wyglądają choinki przykryte śniegową czapą, czy skrzące się oszronione gałązki drzew i krzewów, bajkowo wygląda lodowy wodospad.





















 

Byle do wiosny :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Onętek lichterfest

Onętek lichterfest - Cosmos sulphurus - roślina jednoroczna, świetnie czująca się w naszych ogrodach. przywędrowała do nas z Ameryki. Bardzo łatwa w uprawie, świetnie nadaję się do wiejskich ogrodów i na rabaty. Ładnie wygląda, gdy rośnie w grupie. Wystarczy raz kupić nasiona i wysiać, a później jesienią zebrać i mamy na następny sezon. Nasiona należy wysiać wiosną, w okolicy kwietnia wprost do gruntu. Onętek wyrasta na wysokość ok 80 cm, lubi miejsca słoneczne. Kwitnie od lipca to października i nadaje się na kwiat cięty.





sobota, 19 stycznia 2013

Róże w letnim ogrodzie

Mamy zimę w pełni, za oknem leży spora ilość śniegu. Tej nocy u nas zapowiadają mrozy do - 15 stopni, nie chce mi się nawet sprawdzać ile jest teraz stopni na termometrze. A jak jeszcze sobie pomyślę, że jutro mam odśnieżać samochód, to mi dopiero psuje humor. Mi się marzy lato, słoneczko, ciepełko i ładna pogoda. Weszłam do albumu z ubiegłego roku gdzie trzymam zdjęcia zrobione w ogrodzie na poprawę nastroju. Przeglądając wybrałam kilka moich różyczek, aby je tu Wam pokazać. Byle do wiosny. :)















czwartek, 10 stycznia 2013

Kocie odwiedziny

Od dawna nic tu nie pisałam. Jako, że jest zima i w ogrodzie cisza i spokój, to postanowiłam coś tu napisać, żeby blog nie świecił pustkami. Przeglądając zdjęcia trafiłam na sesję zdjęciową kotka - przybłędy, który odwiedził nasz ogródek latem.  Za każdym razem gdy poszłam coś zrobić w ogrodzie to od razu przychodził, nie wiem skąd i chciał się bawić, że nic już się nie dało robić. Jak robiła sobie przerwę to od od razu był na dachu altany, skąd miał wspaniały widok na wszystko. A najlepszą jego zabawką był szlauch, w którym zrobił sobie tor przeszkód. A jak się zmęczył to wędrował na tapczan w altanie i tam drzemał.








poniedziałek, 24 grudnia 2012

Życzenia świąteczne

Składam Wam najszczersze życzenia
Pięknych i radosnych nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia,
Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze,
Abyście znaleźli dużo kolorowych prezentów pod choinką,
Świąt które, dadzą wam trochę radości i odpoczynku.
 WESOŁYCH ŚWIĄT


czwartek, 1 listopada 2012

Astry bylinowe - Marcinki

O astrach już pisałam, ale były to astry chińskie czyli rośliny jednoroczne. Tym razem przedstawiam astry bylinowe u nas zwane Marcinki. Mam w ogródku kilka krzaczków marcinków. Mimo, że to takie maleńkie kwiaty to cała ich kępa rewelacyjnie ozdabia rabaty. Gdzieś przeczytałam, iż nazwa aster oznacza w języku greckim gwiazdę, bardzo mi się to spodobało - gwiazda jesieni.



Astry kwitnące jesienią są bylinami, zaliczamy do nich astry krzaczaste, astry nowobelgijskie, astry nowoangielskie, astry gawędka czy jeszcze aster wrzosolistny. Które mam w ogrodzie, to trudno mi stwierdzić, bo jak dla mnie wszystkie one wyglądają podobnie. Jak dla mnie to różnią się między sobą kolorami i wielkością. Pozostałe różnice są dla mnie trudne do stwierdzenia.



Astry bylinowe są łatwe w uprawie. Lubią słoneczne i przewiewne miejsca wówczas pięknie kwitną, w miejscach lekko zacienionych kwitną mniej obficie. Dobrze jest gdy gleba je żyzna i dobrze nawożona oraz wilgotna. W okresie suszy należy podlewać i nawozić, w przeciwnym wypadku szybko tracą dolne liście i krótko cieszymy się kwiatami, no i wiadomo tych kwiatów jest mniej. Są jednak gatunki, które lubią suche podłoże i ziemię bardziej ubogą.



Wszystkie marcinki są mrozoodporne, świetnie się nadają do uprawy w Polsce. Niektóre marcinki jednak należy przykryć na zimę gałązkami drzew iglastych, ja moich nie przykrywam i świetnie dają sobie radę od wielu lat.



Astry rozmnażamy przez podział kępy. Dobrze jest to robić w kwietniu i maju. Dodatkowo, aby uniknąć efektów starzenia się i uzyskać obfite kwitnienie, należy odmładzać astry przez podział co 3-5 lat w zależności od rodzaju. Bryła korzeniowa szybko się zagęszcza i starzeje. Najlepiej wykopać roślinę, oberwać młode przyrosty i je wsadzić uzyskując młode rośliny, a starą karpę wyrzucić.

 

Marcinki wspaniale ozdabiają nasze ogrody jesienią gdy przekwitną letnie kwiaty. Świetnie nadają się na rabaty, mogą nam posłużyć do zrobienia obwódek. Niskie odmiany możemy wykorzystać na skalniakach, rewelacyjnie zapełnią luki między kamieniami. Dodatkowo niskie odmiany możemy wykorzystać do uprawy w donicach na balkonach i tarasach.  

  

Dla mnie marcinki mają oprócz funkcji estetycznej również funkcje praktyczną. Po przekwitnięciu ścinam gałązki marcinków i wykorzystuję je od okrywania młodych azalii i rododendronów na zimę, nie muszę znosić tylu gałęzi z iglaków.